Kościół Chrześcijan Baptystów - Al. Piłsudskiego 11, 35-074 Rzeszów
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
„Baczcie też, byście pobożności swojej nie wynosili przed ludźmi, aby was widziano; inaczej nie będziecie mieli zapłaty u Ojca waszego, który jest w niebie. Gdy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak to czynią obłudnicy w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: odbierają zapłatę swoją. Ale ty, gdy dajesz jałmużnę, niechaj nie wie lewica twoja, co czyni prawica twoja, Aby twoja jałmużna była ukryta, a Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odpłaci tobie”.
Kontynuując rozważanie Chrystusowej nauki, zwanej jako Kazanie na górze, przyglądnijmy się dziś kwestii jałmużny. Czym jest jałmużna? Nie chodzi nam jednak o definicję słownikową a biblijną. Najprościej mówiąc, to dobrowolny i bezinteresowny akt miłosierdzia motywowany miłością do Boga i bliźniego, polegający na darowaniu potrzebującym wszelkich dóbr. Tak jak Pan Jezus przestrzega nas przed pychą i wyniosłością w naszej pobożności, tak samo przed fałszywą postawą wobec bliźnich.
W czasie wielkiej powodzi w 2020 r. moja żona pomagała powodzianom. Opowiadała jak pewien człowiek przekazał dość hojny datek, ale jednocześnie wyraźnie podkreślił, że darowiznę odpisze od podatku. Znamy wiele osób, które owszem, dzielą się tym, co mają z innymi, lecz wszystko to czynią z powodu korzyści, często w błysku fleszy i przed kamerami. A przecież Jezus Chrystus naucza: „Nie trąb (o tym) przed sobą!”. Piłkarz Piotr Zieliński od wielu lat finansuje i aktywnie wspiera domy dziecka pod nazwą „Piotruś Pan”. Nigdy nie wypowiadał się o tym publicznie, działa w ciszy. Założyciel firmy produkującej pastę do zębów, William Colgate był gorliwym chrześcijaninem baptystą i od samego początku swojej finansowej kariery oddawał część zysków na cele religijne oraz społeczne. Jak sam opowiadał, był przekonany, że jego sukces finansowy stał się możliwy wyłącznie dzięki Bożemu błogosławieństwu. Jeśli o tym mówił publicznie, to tylko po to, by zachęcić innych do dobroczynności.
Nie każdy z nas jest majętny, nie każdy jest szefem ogromnej korporacji, nie każdy jest znanym na całym świecie piłkarzem, nie każdy jest celebrytą. Pewnie nawet niewielu z nas stać na to, aby choć czwartą czy piątą część zarabianych przez siebie pieniędzy przekazywać na jałmużnę. Każdy wie, że życie codzienne jest coraz droższe, a zarobki raczej stoją w miejscu niż galopują do przodu. Pamiętajmy, że Chrystus uczy nas dwóch postaw. Po pierwsze, dzielenie się z innymi tym, co mamy ma być naturalną konsekwencją miłości bliźniego.. Po drugie, aby mogło podobać się Bogu, musi być motywowane najszczerszymi pobudkami, bez obnoszenia się przed innymi.
Aby to wszystko zrozumieć jeszcze lepiej bardzo pomocna będzie przypowieść o wdowim groszu (Mr 12, 41-44). Wdowa, choć była bardzo biedna, oddała wszystko, podczas gdy bogaci oddawali tylko tyle, ile mieli w nadmiarze. Mimo, iż „kwotowo” było to najmniej spośród wszystkich darczyńców, Chrystus naucza swoich uczniów, że to właśnie ona dała najwięcej. Ofiarowała bowiem wszystko, co miała. Zatem, sama pobudka może być dla Boga o wiele bardziej miła, niż realna wartość oddanego pieniądza; sama intencja ważniejsza od rozmachu czynionego dobra. W tej przypowieści jednocześnie otrzymujemy piękną naukę dotyczącą naszego zbawienia, gdzie po raz kolejny Biblia uczy nas, że sami na nic nie możemy zapracować, nie możemy zasłużyć. Dla Boga liczyć się będzie bowiem wyłącznie nasze serce. Podczas lektury Kazania na górze dowiadujemy się o tym w znamiennych słowach: „Gromadźcie sobie skarby w niebie (…) Albowiem gdzie jest skarb twój - tam będzie i serce twoje” (Mt 6, 20a-21). Amen!
drew