Kościół Chrześcijan Baptystów - Al. Piłsudskiego 11, 35-074 Rzeszów
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
Kontynuując nasze wcześniejsze rozważania, przyjrzymy się wersetom z Ewangelii Mateusza (Mt 6, 19-34). Słyszymy, że nie powinniśmy gromadzić sobie skarbów na ziemi, bo są nietrwałe - narażone na zniszczenie i kradzież. Z pewnością nie oznacza to, że grzechem jest posiadać cokolwiek. Dobrze jest mieć na przykład oszczędności, by móc zapewnić dzieciom łatwiejszy start w dorosłe życie. Jezus naucza nas, aby gromadzenie „skarbów” nie stało się sensem naszego życia i w ten sposób nie przesłoniło nam tego, co powinno być dla nas najważniejsze. Apostoł Paweł w Liście do Tymoteusza stwierdza: "Nic bowiem nie przynieśliśmy na ten świat; nic też nie możemy z niego wynieść. Mając natomiast żywność i odzienie i dach nad głową, bądźmy z tego zadowoleni!" (1Tm 6, 7-8). Skupmy się na trosce o nasze skarby w niebie: "Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje" (Mt 6,21). Potrzebny nam do tego dobry wzrok.
Czytamy bowiem o oku, że jest światłem naszego ciała. Jeśli sposób w jaki będziemy patrzeć na świat będzie ukierunkowany na Boga, nasze ciało napełnione zostanie światłością. Będziemy gromadzić skarb w niebie. Jeśli jednak nasze oko będzie „chore” będziemy postrzegać świat przez pryzmat naszej chciwości, gniewu, zazdrości czy innych ułomności, a nasze życie pogrąży się w ciemności świata doczesnego. To nauka podobna do innych słów Chrystusa, przestrzegających przed pożądliwym spojrzeniem i nienawistnymi zamiarami: bo pierwsze już jest nieczystością a drugie zabójstwem. Kto jasno widzi, ten właściwie postępuje.
Nie można jednocześnie służyć Bogu i mamonie, nie można jednocześnie szukać dobra i zła. To przestroga dla wszystkich „letnich” chrześcijan, o których Objawienie Jana mówi, że nie są, ani gorący, ani zimni (Obj 3,15-16). Bóg wyraźnie wskazuje, że musimy obrać jeden kierunek, nie możemy rozdwajać się w naszych przekonaniach. Jeśli będziemy chcieli być wierni dwóm przeciwnym postawom możemy być pewni, że nigdy nie osiągniemy jedności z Bogiem.
W kolejnych wersetach Jezus wspaniale naucza odnośnie trosk, które tak często spędzają sen z naszych powiek i powodują tak wiele codziennych zmartwień. Mamy tu piękne przyrównanie do ptaków i lilii polnych, które niewiele potrzebują do życia, nie czynią starań, a są piękniej od nas ubrane. Rzecz w tym, by nasze myśli skupiały się na pewności, że to Bóg o nas się troszczy. Chrystus naucza, że wszechwiedzący Bóg o wszystkim wie, o tym czego potrzebujemy w danym momencie i jakie są nasze pragnienia. Jemu więc zostawmy nasze troski i zmartwienia i ufnie poddajmy się Jego woli. Pan Jezus zachęca, abyśmy wypatrywali przede wszystkim Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości. Wtedy wszystko inne zostanie nam dane (Mt 6,33). Po raz kolejny Kazanie na górze skupia się na jednym zasadniczym wniosku: Mój wzrok w Bogu szuka bogactwa. Amen!
drew