1. pl
  2. uk
  3. en
  1. pl
  2. uk
  3. en
  1. pl
  2. uk
  3. en
  1. pl
  2. uk
  3. en

Kościół Chrześcijan Baptystów - Al. Piłsudskiego 11, 35-074 Rzeszów

brown wooden guitar hanging on wall
06 listopada 2026

Kazanie na górze

Rozdział 7 Ewangelii Mateusza zawiera końcową część Kazania na górze. Chrystus pozostawia nam następującą naukę:

„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni.

Albowiem jakim sądem sądzicie, takim was osądzą, i jaką miarą mierzycie, taką i wam odmierzą.

A czemu widzisz źdźbło w oku brata swego, a belki w oku swoim nie dostrzegasz?

Albo jak powiesz bratu swemu: Pozwól, że wyjmę źdźbło z oka twego, a oto belka jest w oku twoim?

Obłudniku, wyjmij najpierw belkę z oka swego, a wtedy przejrzysz, aby wyjąć źdźbło z oka brata swego.

Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie pereł swoich przed wieprze, by ich snadź nie podeptały nogami swymi i obróciwszy się, nie rozszarpały was”.

 

Dobrze jest nie potępiać zbyt łatwo innych i siebie samych nie postrzegać za nieskazitelnie sprawiedliwych. Przypomina to nieco treść przypowieści o faryzeuszu i celniku modlących się jednocześnie w świątyni. Faryzeusz uważa się przed Bogiem za nienagannego i jednocześnie podczas modlitwy z pogardą zerka na celnika, widząc w nim wyłącznie grzesznika. Taka postawa z całą pewnością nie będzie podobać się Bogu. Nikt z nas nie jest bez grzechu. W pierwszej kolejności powinniśmy zadbać o wyznanie własnych grzechów przed Panem. Nie ma też najmniejszego powodu, by czuć się kimś lepszym. Tylko Bóg jako nasz Stwórca ma prawo to osądzać. Pycha nie przyniesie nam żadnych korzyści. Raczej Boży gniew.

„Proście, a będzie wam dane, szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.

Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje, a kto szuka, znajduje, a kto kołacze, temu otworzą.

Czy jest między wami taki człowiek, który, gdy go syn będzie prosił o chleb, da mu kamień?

Albo, gdy go będzie prosił o rybę, da mu węża?

Jeśli tedy wy, będąc złymi, potraficie dawać dobre dary dzieciom swoim, o ileż więcej Ojciec wasz, który jest w niebie, da dobre rzeczy tym, którzy go proszą.

A więc wszystko, co byście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie; taki bowiem jest zakon i prorocy”.

 

To kolejna zachęta do nieustannej modlitwy. Zwracajmy się więc do Pana nawet w tych drobnych sprawach, które mogą nam się wydawać niekiedy niczym ważnym. Najważniejsza bowiem jest podczas każdej modlitwy bliska społeczność z Bogiem. Jest ona niezbędna do życia. Chrystus uczy aktywności – nie pozostawajmy więc w pozycji wyczekującej, ale zabiegajmy o to, co dobre i zgodne z Bożą wolą. Pukanie do drzwi nie jest biernym wyczekiwanie. To nasza częsta modlitwa. Mamy wspaniałego Ojca. Nie wahajmy się do Niego zwracać, dziękując, przepraszając, prosząc czy choćby zwyczajnie z Nim rozmawiając. I na koniec tego fragmentu słyszymy o miłości do bliźnich. Na podobieństwo naszej postawy i oni nam odpowiedzą.

 

„Wchodźcie przez ciasną bramę; albowiem szeroka jest brama i przestronna droga, która wiedzie na zatracenie, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.

A ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do żywota; i niewielu jest tych, którzy ją znajdują”.

 

To nie tak, że nasza droga koniecznie musi być zawsze kręta i wyboista, choć przecież ma być naśladowaniem Go. Choć przecież On sam dał przykład cierpienia, biorąc na siebie nasze grzechy i odkupił nas wszystkich poprzez swą śmierć na krzyżu. Chodzi bardziej o pełną ufność w Panu, brak samowoli opartej na pysze czy zadufaniu. Ufność Bogu zawsze poprowadzi nas Jego drogą.

 

„Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w odzieniu owczym, wewnątrz zaś są wilkami drapieżnymi!

Po ich owocach poznacie ich. Czyż zbierają winogrona z cierni albo z ostu figi?

Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, ale złe drzewo wydaje złe owoce.
Nie może dobre drzewo rodzić złych owoców, ani złe drzewo rodzić dobrych owoców.

Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, wycina się i rzuca w ogień

Tak więc po owocach poznacie ich”.

 

Ani najpiękniejszy wygląd, ani najwspanialsza mowa nie mogą sprawiać, że ktoś stanie się naszym moralnym autorytetem. „Po owocach ich poznacie” – uczy Jezus, czyli po tym, jak postępujemy każdego dnia. Tak jak zdrowe drzewo nie rodzi złych owoców, tak ufający Bogu nie rodzi grzechu. To dotyczy nie tylko starszych w Kościele. To codzienne zadanie wszystkich, każdego z nas. Niech nasze codzienne życie przemawia za nas. To stokroć więcej od najbardziej pięknych i górnolotnych słów. To Ewangelia głoszona czynem.

 

„Nie każdy, kto do mnie mówi: Panie, Panie, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie.

W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów?

A wtedy im powiem: Nigdy was nie znałem. Idźcie precz ode mnie wy, którzy czynicie bezprawie”.

 

Ponownie słyszymy, że nie każdy  podoba się Panu. Możemy zwracać się często do Boga, powoływać się na Niego, modlić się i pouczać innych, ale jeśli nie będziemy żyć zgodnie z tym, czego naucza, to nigdy nie znajdziemy się w Jego Królestwie. Nie bez powodu Chrystus do zadowolonych z siebie obłudników przemawia w bardzo mocnych słowach „Nigdy was nie znałem”. Przypomnijmy, że Jezus pełen miłości dla każdego człowieka potrafił przegonić ze Świątyni kupców w obronie Bożego porządku.

 

„Każdy więc, kto słucha tych słów moich i wykonuje je, będzie przyrównany do męża mądrego, który zbudował dom swój na opoce.

 

I spadł deszcz ulewny, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, ale on nie runął, gdyż był zbudowany na opoce.

A każdy, kto słucha tych słów moich, lecz nie wykonuje ich, przyrównany będzie do męża głupiego, który zbudował swój dom na piasku.

I spadł ulewny deszcz, i wezbrały rzeki, i powiały wiatry, i uderzyły na ów dom, i runął, a upadek jego był wielki.

A gdy Jezus dokończył tych słów, zdumiewały się tłumy nad nauką jego.

Albowiem uczył je jako moc mający, a nie jak ich uczeni w Piśmie”.

 

Na zakończenie padają słowa zachęty w obrazie domu wybudowanego na skale. W ten przekonujący sposób przemawia Jezus do rzeszy słuchających Go osób, w większości prostych ludzi. Przemawia z ich własnego poziomu, tak aby zrozumieli jak najlepiej. Nie używa wielkich górnolotnych słów i skomplikowanych sformułowań. Prostota przekazu czyni Jego Kazanie na górze wyjątkowo piękną nauką, trafiającą prosto do ludzkich serc. Czytamy, że tłumy zdumiewały się nad Jego nauką. Ja sam po dziś dzień pozostaję tą nauką poruszony. I zachęcony! Amen!

 

drew