Kościół Chrześcijan Baptystów - Al. Piłsudskiego 11, 35-074 Rzeszów

Strona www stworzona w kreatorze WebWave.

Kościół Chrześcijan Baptystów

w Rzeszowie

19 sierpnia 2026

Komu chcesz służyć, czyli ciągle aktualne pytanie Jozuego (Joz 24)

,,Nie zawiodła żadna dobra obietnica, jaką uczynił Pan domowi izraelskiemu. Spełniły się wszystkie.” (Joz 21,45). Tak Księga Jozuego poświadcza przekonanie Izraelitów o niezawodności  obietnic złożonych przez Boga Abrahamowi i jego potomstwu. Zdanie to świetnie wprowadza nas do rozdziału 24, który opisuje zgromadzenie Izraelitów w Sychem, starszych ludu, sędziów oraz naczelników. Jozue stawia im jedno ważne pytanie: Komu chcecie służyć? (15). Lud odpowiada zdecydowanie: "Niech nas Bóg uchowa od tego, abyśmy mieli opuścić Pana, a służyć innym bogom" (16). Za pośrednictwem Jozuego Pan przypomniał ludowi jego historię. Wszystkie cudowne zdarzenia od Abrahama po wejście ludu do Kanaanu i objęcie w posiadanie obiecanej ziemi. Jozue przywołuje pogańskie Ur w Mezopotamii "za Rzeką", tj. na wschód od Eufratu. Abraham, ojciec narodu żydowskiego, wychowywał się w bałwochwalczym domu (2). Jego rodzinne miasto było ośrodkiem kultu księżyca.

W tym samym Sychem, w którym odbywa się zgromadzenie, Abraham uzyskał potwierdzenie obietnicy danej mu przez Jahwe. Tam też zbudował ołtarz dla Pana (Rdz 12,6-7). Bóg obdarował Abrahama Izaakiem z Sary i Izmaelem z Hagar. Bóg pomnożył również potomstwo Izaaka dając mu Jakuba i Ezawa. Ezaw otrzymał w posiadanie Góry Seir znajdujące się pomiędzy Morzem Martwym i zatoką Akaba. Obecnie to obszar Jordanii. Jakub natomiast powędrował z synami do Egiptu w czasie siedmiu lat głodu.

To tylko historia, w którą można uwierzyć albo nie: Abram staje się Abrahamem (Rdz 17,5). Bóg zawiera z nim przymierze, które dziedziczy Izaak a potem Jakub. Ale już namacalne znaki jak plagi, którymi Bóg uderzył w zatwardziały Egipt były wciąż w pamięci tych, którzy nie pomarli na pustyni i w opowieściach ich dzieci. O tych wydarzeniach mówiło się z przejęciem. One nadal były żywe w sercach ludu. Skutek był taki, że "Izrael służył Panu przez wszystkie dni życia Jozuego i przez wszystkie dni życia starszych, którzy przeżyli Jozuego, a którzy znali wszystkie dzieła Pana, jakich On dokonał dla Izraela" (31). W kolejnym pokoleniu  przyjdzie czas na niepamięć i na niewdzięczność.

A przecież Jozue stawiając pytanie: Komu chcecie służyć? oczekuje jednej tylko odpowiedzi i to po wszystkie pokolenia. Przekonuje lud w imię Boga: "Dałem wam ziemię, nad którą się nie mozoliliście, miasta, których nie budowaliście, a jednak w nich zamieszkaliście, jecie zaś z winnic i drzew oliwnych, których nie sadziliście" (13). Najstarsi spośród obecnych w Sychem na zgromadzeniu byli dziećmi, kiedy Izraelici wyszli z Egiptu. Oni widzieli, jak Bóg zniszczył armię egipską nad Morzem Czerwonym w trakcie przekraczania rozstąpionych wód. Pamiętali mannę i i przepiórki z nieba, i wodę ze skały, i przeprawę przez Jordan, i pokonanie Jerycha i inne zwycięstwa w Ziemi Obiecanej. Ustami Jozuego Bóg opisał krótko swoją pieczę nad Izraelem - przez Księgę Rodzaju, Wyjścia, Powtórzonego Prawa i z uzupełnieniem Księgi Liczb.

Jozue nie przymusza ludu, ogłasza swoją decyzję i zachęca innych do takiego samego postanowienia: "ja i dom mój służyć będziemy Panu" (15). Każdy musi dać Bogu stanowczą odpowiedź na resztę życia.

Podobny obraz widzimy w Ewangelii Jana, gdy czytamy o rozmowie Jezusa z apostołami o  uczniach którzy przestali za Nim podążać: "Wówczas Jezus zwrócił się do Dwunastu: czy wy też chcecie odejść? Szymon Piotr odpowiedział: Panie do kogo pójdziemy? Ty masz słowa życia wiecznego. My zaś uwierzyliśmy i jesteśmy pewni że  Ty jesteś Chrystusem, Świętym Bożym" (Jan 6,67-69). Chrystus  podsumował tę rozmowę krótko: "Czy nie Ja was, Dwunastu wybrałem ?” (J 6,70). A kto wybrał w Ur? Abram Boga czy to Bóg wyrwał Abrama spośród pogaństwa? Kto wybrał? Mojżesz Boga czy Bóg powołał Mojżesza do uratowania swego ludu?

Jednak, Jozue ostrzega naród: "Nie możecie służyć Panu, gdyż jest On Bogiem świętym, Bogiem zazdrosnym, nie odpuści wam przewinień i grzechów waszych. Jeżeli opuścicie Pana i służyć będziecie obcym bogom, to On odwróci się, sprowadzi na was nieszczęście i wygubi was, chociaż przedtem wyświadczał wam dobrodziejstwa" (19-20). Jozue tymi słowami nie próbował ich zniechęcić, ale uchronić przed skutkami powierzchownego oddania się Panu.

Pamiętamy, co powiedział Jezus, wyjaśniając wielkim tłumom, które podążały za nim: "Jeśli ktoś przychodzi do Mnie a nie ceni Mnie bardziej niż swego ojca i matkę, żonę i dzieci, braci i siostry, a także bardziej niż swoją duszę, nie może być moim uczniem. Kto idzie za mną, a nie dźwiga swojego krzyża, nie może być moim uczniem” (Łk 14,26-27). Jezus chciał mieć naśladowców odpowiedzialnych i nieskłonnych do łamania zobowiązań.

Jozue spisał  słowa  przymierza w zwoju Prawa Bożego i zażądał, aby przymierze zostało potwierdzone zeznaniem dwóch świadków. Pierwszym świadkiem był lud, a drugim głaz ustawiony pod dębem, w miejscu świętym należącym do Pana. Jozue zmarł w wieku 109 lat i został pochowany w ziemi  swojego dziedzictwa, na podgórzu Efraima. Umarł też Eleazar, syn Aarona. Odeszli najwięksi świadkowie tamtych dni Bożej chwały pośród ludu.

I choć spełniły się wszystkie obietnice Boga w naszym życiu, to i my odchodzimy. Pozwalamy sobie najpierw na niepamięć a potem na niewdzięczność. Trwaliśmy kiedyś tak pięknie przy Chrystusie, bo byliśmy prowadzeni przez gorliwego kaznodzieję, bo zbór był młody i pełen entuzjazmu w głoszeniu Ewangelii. Ale nasz zapał nieco ostygł, bo umarł ten i tamten. A ich świadectwo wiary stało się dla nas mglistym wspomnieniem. A naszych własnych zabrakło. Przed tym przestrzegał w Sychem Jozue i Jezus w Kafarnaum. W tłumie jedni idą za Panem, ale inni w przeciwną stronę. A Ty? Komu chcesz służyć? Amen

 

 

ako