Kościół Chrześcijan Baptystów - Al. Piłsudskiego 11, 35-074 Rzeszów
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
Kazanie na górze to jedna z najpiękniejszych nauk (Mt 5 – 7) jakie możemy znaleźć w Biblii. Dziś omówimy pierwsze wersety rozdziału 5-tego, czyli "Osiem błogosławieństw". Stanowią one fundament chrześcijańskiej wizji prawdziwego szczęścia, którego każdy człowiek mógłby doświadczyć, gdyby tylko zechciał prawdziwie oddać się tej nauce. Wbrew temu, czego po ludzku moglibyśmy oczekiwać, Jezus nie obiecuje dobrobytu, pławienia się w luksusie, nieograniczonej władzy ani niczego podobnego. Zamiast tego pokazuje najprostszą z dróg, prowadzącą do głębokiego i trwałego pokoju serca, tego czego tak wielu z nas przecież na co dzień również oczekuje. Osiem błogosławieństw nie jest więc tylko nauką moralną, ale przede wszystkim Bożym zaproszeniem do prawdziwej przemiany: najpierw myślenia, a w konsekwencji naszego codziennego życia.
„Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem ich jest Królestwo Niebios”. Chrystusowi nie chodzi tu zapewne o materialną biedę, ale o przyjęcie naszej wewnętrznej postawy pełnej pokory i oddania się w całości Bogu. Człowiek ubogi w duchu jest w pełni świadomy, że nigdy nie będzie panem wszystkiego i nie będzie nigdy próbował budować wyłącznie na tym, co posiada. Chrystus uczy nas, że prawdziwe bogactwo rodzi się z zaufania Panu, a nie z gromadzenia majątku.
„Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni”. To nie jest pochwała samego bólu, Bóg przecież obiecał nam, że w życiu wiecznym ten ból odejdzie na zawsze. Chodzi tu bardziej o wrażliwość naszych serc, które będą potrafić szczerze przeżywać żal z powodu grzechu, niesprawiedliwości i krzywdy naszego bliźniego. Smutek, który prowadzi do współczucia nie jest porażką lecz drogą do pocieszenia, takiego jakie potrafi dać nam jedynie Bóg.
„Błogosławieni cisi, albowiem oni posiądą ziemię”. Widzimy w obecnych czasach, że często wygranym w oczach ludzkich bywa ten, kto jest silniejszy i głośniejszy. Znamy to z niemal codziennych przekazów medialnych, dotyczy to również popularności, sławy i renomy wśród ludzi. Jezus pokazuje zupełnie inną drogę – łagodności, pokory, prawdziwej siły tkwiącej wewnątrz nas, w naszych sercach, bez potrzeby autopromocji wobec całego świata.
„Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”. Tu Jezus naucza w pięknych słowach o wewnętrznej potrzebie pragnienia sprawiedliwości. To też wezwanie do naszego aktywnego sprzeciwu wobec napotkanego zła. Jako dzieci Boże nie możemy być obojętni na krzywdę i niesprawiedliwość społeczną. Oznacza to codzienną gotowość do działania w obronie tych, którzy cierpią niesprawiedliwość, nawet gdy wymaga to od nas dużego poświęcenia, odwagi, a czasem – jak to się często dzisiaj określa – wyjścia z naszej „strefy komfortu”.
„Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią”. Miłosierdzie to bez wątpienia jeden z absolutnie najważniejszych wymiarów chrześcijańskiego życia, a Chrystus uczy o tym nadzwyczaj często. Tylko ten, kto będzie szczerze potrafił przebaczać i okazywać dobroć będzie mógł w pełni doświadczyć Bożego miłosierdzia. Miłosierdzie jest najwspanialszym lekarstwem na relacje międzyludzkie, otwiera też szeroko nasze serca na działanie Bożej łaski.
„Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą”. Znane są słowa z Ewangelii Jana, że prawda nas wyzwoli. Prawda to czystość naszych serc, tak często przecież nie będących wolnymi od ludzkich słabości, ale jednocześnie pragnących dobra i żałujących najmniejszego z grzechów. Czyste serce i wewnętrzna prawda powinny być naszymi wizytówkami, dzięki temu inni będą widzieć w nas prawdziwie oddane Bogu jego dzieci.
„Błogosławieni pokój czyniący, albowiem oni synami Bożymi będą nazwani”. Codziennie słyszymy o kolejnych konfliktach zbrojnych i o wojnach ciągnących się latami. A przecież ludzkie serca powinny pragnąć wyłącznie pokoju, co wiąże się z tym, o czym mówiliśmy kilka linijek wyżej, a mianowicie z prawdziwym miłosierdziem. Nie mamy może dużego wpływu na przebieg wojen, zawsze możemy jednak czynić pokój choćby tylko wokół naszych najbliższych, w naszym bezpośrednim otoczeniu. Znacie to powiedzenie, że próbując naprawiać świat powinniśmy zacząć od własnego podwórka.
„Błogosławieni jesteście, gdy wam złorzeczyć i prześladować was będą i kłamliwie mówić na was wszelkie zło ze względu na mnie”. Apostoł Paweł w Liście do Rzymian (Rz 1, 16) pisze, że nie wstydzi się Ewangelii Chrystusowej. O podobnie szczerą postawę zapewne chodzi tu Chrystusowi. W dzisiejszym świecie wierność Ewangelii często oznacza prześladowanie, nawet jeśli nie fizyczne, to przecież polegające na wytykaniu palcem, obrażaniu, wyśmiewaniu. Wiara w Boga w dzisiejszym świecie, albo jest zakazana, albo nie jest „modna”. Dziękujmy Bogu, że możemy swobodnie spotykać się z siostrami i braćmi w wierze, wspólnie wielbić naszego Pana, bez strachu czytać Biblię, co nie jest przecież oczywiste w każdym zakątku świata.
Ta piękna nauka powinna być dla nas vademecum naszego codziennego życia chrześcijańskiego. Uczy nas, że prawdziwe szczęście nie polega na posiadaniu, ani na światowych sukcesach lecz na szczerej, prawdziwej relacji z Bogiem i drugim człowiekiem. Droga do Boga prowadzi przez pokorę, miłość, przebaczenie i czystość naszych serc. Choć nie jest to najłatwiejsza z dróg to możemy mieć pewność, że zawsze doprowadzi nas do głębokiego poczucia sensu życia i prawdziwej nadziei. To droga do Boga i życia wiecznego. Mamy podany prosty przewodnik – korzystajmy z niego każdego dnia ku chwale naszego Boga Ojca, w Jezusie Chrystusie i w mocy Ducha Świętego. Amen!
drew