Kościół Chrześcijan Baptystów - Al. Piłsudskiego 11, 35-074 Rzeszów
Strona www stworzona w kreatorze WebWave.
Powszechnie znamy trzecie przykazanie jako zakaz wzywania Imienia Boga nadaremno. Rozumiemy przez to wołanie do Boga z intencją, której Bóg z pewnością nie może, ani pochwalić, ani zaakceptować. Czy jednak właśnie taki jest przekaz tego przykazania?
W rozumieniu przykazania przeszkadza nam nie tylko nieco już archaiczny język katechizmowy, ale przede wszystkim ostrożność przejęta przez chrześcijan od żydów. Po powrocie z niewoli babilońskiej, na fali odnowy religijnej, Izrael zaprzestał codziennego wzywania Imienia Boga, zastępując je określeniami "Adonai" (mój Bóg) lub "Haszem" (Imię). Nie znaczy to, że Imię Boga przestało być zapisywane, albo że zostało wykreślone z wcześniejszych pism. Po prostu zaprzestano wzywać Imienia Boga, które jest jedynym jakie zostało nam objawione. Wszystkie inne są ludzkimi słowami. Niezależnie od wspomnianej ostrożności, prorok Joel wówczas zachęcał: „Każdy jednak, który wezwie imienia JAHWE, będzie zbawiony" (Jl 3,5 albo 2,32).
Bóg objawił siebie Imieniem "Jestem" (hbr. Jahwe), które zapisywano tetragramem JHWH. Ono najpełniej i najprawdziwiej opisuje nam Boga jako Stwórcę wszystkiego, który jest wczoraj, jest dzisiaj i jest jutro, który nie ma początku ani końca.
Psalm 111 mówi, że "Początkiem mądrości jest bojaźń Pana, Ci rozumują właściwie, którzy się nią kierują” (Ps 111,10). Świadomość naszej znikomości wobec potęgi JAHWE powinna nam zginać kolana, gdy o Nim mówimy, wołamy do Niego czy powołujemy się na Niego. Czy na pewno tak jest?
Często słyszymy ludzi powtarzających bezwiednie słowa, które określają Boga w sposób pozbawiony szacunku, lekceważąco czy nawet z towarzyszeniem wulgaryzmów. To oczywiście fatalna praktyka osób, które są niewierzące. Ale czy wierzący nie popełniają błędów przeciwko trzeciemu przykazaniu jak czynili to Izraelici na pustyni karceni słowami "Nie będziecie bezcześcić mojego świętego imienia. Okazuję moją świętość pośród Izraelitów. Ja jestem JAHWE, który was uświęca" (Kpł 22,32).
Po pierwsze robimy to roszczeniowo. Zwracamy się do Boga z nonszalancją, jak do naszego partnera, kolegi czy znajomego. Wyrażamy nasze oburzenie, że nam nie dość pobłogosławił, nie okazujemy wdzięczności i zawsze mamy listę żądań do spełnienia. Zamiast wołać: "Panie, Ty się tym zajmij!" najpierw zapytajmy, czy Bóg pochwala nasz zamiar.
Po drugie jesteśmy nieco obłudni, gdy mamy usta pełne wzniosłych słów z Ewangelii, gdy ciągle powołujemy się na Boga, a jednocześnie nie mamy miłosierdzia dla innych, wsparcia, empatii czy zwykłej życzliwości. Wołanie: Panie, Panie! nie jest Bogu ani ludziom potrzebne, gdy nie pociąga za sobą sprawiedliwego życia (Mt 7, 20-23).
Po trzecie jesteśmy lekkomyślni jak Jefta – sędzia nad Izraelem, który złożył ślub, że odda Bogu cokolwiek wyjdzie z jego domu – pod warunkiem zwycięstwa nad Ammonitami (Sdz 11, 30-31). Jakże się Jefta zasmucił, gdy na jego spotkanie wybiegła z domu jedyna jego córka, którą musiał oddać na służbę Bogu. Wzywanie JAHWE na zasadach kontraktu handlowego jest rzeczą niewłaściwą i nieskuteczną.
Po czwarte jest to zwykła chciwość, polegająca na wzywaniu Boga dla pieniędzy, dla własnego zysku i komfortu. "Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy! Bo objadacie domy wdów i pod pozorem długich modlitw wielką mowę zanosicie. Dlatego otrzymacie wyższy wyrok" (Mt 23,24).
Po piąte przytrafia się i zwyczajny indywidualizm, przekonanie o własnej wyjątkowości, które każe powoływać się na Boga do wszelakich rozstrzygnięć. To przekonanie o własnym powołaniu na proroka, nierzadko połączone z przeświadczeniem, że jesteśmy tak mili Bogu, że jest wobec nas bardziej tolerancyjny.
I po szóste, czasem przysięgamy zbyt pochopnie, wzywając Imienia Boga, by podnieść rangę naszej przysięgi. A jeśli jest ona nieprzemyślana, niepewna? Pan Jezus pouczał: "Wcale nie przysięgajcie, [...]. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi" (Mt 5,34-37).
Pomyślmy o oddaniu Panu należnej chwały: "Nie nam, , nie nam, lecz Twemu imieniu daj chwałę, za Twoją łaskawość, za Twoją wierność!" (Ps 115,1). Każde niegodziwe wezwanie Imienia Boga wobec innego człowieka, w jego oczach "czyni" z Boga wspólnika naszej podłości. Gorszy bliźniego i urąga Stwórcy.
arak